monika gawrysiak jak sobie radzic ze zmianami

Czy zastanawiasz się, jak radzić sobie z życiowymi zmianami? Jak przygotować się do nich? Czemu muszą następować zmiany? W tym artykule odpowiem na te pytania. Dowiesz się także jakie są fazy, etapy zmian.

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie ze zmianami jest uświadomienie sobie, że:

Zmiany są nieodłącznym elementem naszego życia!

Im szybciej sobie to uświadomimy, tym szybciej przejdziemy do kolejnego kroku. Tym szybciej też nauczymy się sobie radzić ze zmianami. Akceptacja faktu, że podlegamy ciągłym zmianom, ciągłej ewolucji, pozwala nam zachować spokój i równowagę.

Zmieniamy się przecież my sami – rośniemy, dojrzewamy, zmieniamy swoje poglądy, wartości i ważności. Zmieniają się również ludzie wokół nas. I zmienia się też cały świat, nasze bliższe i dalsze otoczenie. Im szybciej to wszystko zauważymy i zaakceptujemy, tym łatwiej będzie nam zaakceptować zmiany, które pojawiają się nagle w naszym życiu. Takie, których się nie spodziewaliśmy, do których nie mogliśmy się przygotować. Z takimi właśnie najtrudniej nam sobie radzić.

Ważne jest też, by zrozumieć, że każda zmiana, nawet najmniejsza, ma swoje etapy, fazy.

Fazy zmian

Poniżej przedstawiam 4 fazy zmian. Każdy człowiek w procesie zmian, nawet najmniejszych, przechodzi przez te 4 etapy. Dlatego dobrze jest się z nimi zapoznać:

monika gawrysiak fazy zmian infografika - Jak radzić sobie ze zmianami? Fazy zmian.

Bardzo ważnym etapem jest opór przed zmianą. Uświadom sobie, że to normalne, że każda zmiana, nawet najmniejsza, budzi opór. Dzięki temu, że już to wiesz, zaczynasz go zauważać i akceptować, że tak się dzieje.

Więcej na temat oporu przed zmianą pisałam w artykule “Czy wiesz, że każda zmiana budzi opór?”. Znajdziesz go TUTAJ. Zapoznaj się z nim!

Jak radzić sobie ze zmianami?

Tak jak pisałam, pierwszym krokiem jest zauważenie zmiany i jej akceptacja. Za każdym razem kiedy czujesz się zaskoczony jakąś zmianą, możesz powiedzieć sobie: “Zmiany są nieodłącznym elementem naszego życia.. To dobrze, że się pojawiają, daje to nadzieję, że coś zmieni się na lepsze!”

Oczywiście, że nie każda zmiana oznacza zmianę na lepsze. Nie zawsze tak się dzieje. Czasem początkowo w ogóle nie potrafimy dostrzec żadnych korzyści, które mogłyby się pojawić. Jednak z czasem możemy nauczyć się je dostrzegać. Pytanie: na co będziemy zwracać uwagę?

Dostrzeganie korzyści ze zmian zależy od naszego ich postrzegania!

Można powiedzieć, że to jak będziemy postrzegać zmiany zależy od okularów, które założymy, by się im przyglądać. Można przyjąć w dużym uproszczeniu, że ludzie zakładają trzy różne rodzaje okularów – czarne, różowe lub korekcyjne. Już wyjaśniam o co chodzi mi w tej metaforze.

Czarne okulary

Jeśli z natury jesteś osobą, która patrzy na świat przez pryzmat tzw. czarnych okularów, to najczęściej we wszystkim widzisz negatywne skutki. I choćby cały świat pokazywał ci, że istnieją też inne perspektywy, to ciężko będzie ci dostrzec coś pozytywnego. Masz poczucie, że wszystko przysłania ciemny filtr, który roztacza aurę negatywizmu. Zawsze przecież znajdujesz przysłowiową “dziurę w całym”. Jednak pamiętaj, że możesz od czasu do czasu zdjąć swoje ciemne okulary, by nie przysłaniały Ci prawdziwego świata. To zależy tylko od Ciebie. Bardzo pomagają w tym ćwiczenia wdzięczności.

Różowe okulary

Jeśli zaś z natury jesteś osobą, która na świat patrzy przez tzw. różowe okulary, to we wszystkim potrafisz dostrzec jakąś korzyść i okazję. I choćby cały świat mówił ci, że trzeba być realistą, że życie nie jest piękne, ani proste, to ty i tak potrafisz dostrzec choćby maleńką korzyść, szansę na coś pięknego, dobrego, itd.

Okulary korekcyjne

Można też na zmiany patrzeć przez okulary korekcyjne. One zaś sprawiają, że albo konsekwencje zmiany będą wyolbrzymione, albo umniejszone. Mogą też całkowicie ją wypaczać, przeinaczać. Zwłaszcza jeśli zostaną źle dobrane.

Jeśli okulary, które wybieramy, są dobrze dobrane, to są bardzo pomocne. Gorzej, jeśli wybieramy je przypadkowo, bez konsultacji ze specjalistą, bez znajomości siebie i swoich ograniczeń. Wtedy nasze patrzenie na daną sytuację, na konsekwencje zmian, może być zupełnie wypaczone. Nie widzimy ich takich, jakie one są. Patrzymy wtedy przez pryzmat naszych okularów, czyli naszych przekonań, doświadczeń. Przez pryzmat tego, czego nauczyliśmy się przez całe życie, kto nas ukształtował, jakie przekazał nam wartości.

Okulary zabrudzone, zniszczone

Możemy też mieć okulary zabrudzone, pokrzywione, porysowane. Dzieje się tak, jeśli w swoim życiu doznaliśmy dużo krzywd, przeżyliśmy kryzysy, sytuacje trudne i nie postaraliśmy się, aby to naprawić. Aby oczyścić te nasze okulary z tego wszystkiego, czego doświadczyliśmy wcześniej. To również sprawia, że widzimy zmiany w zupełnie inny sposób.

Dlatego dobrze jest raz na jakiś czas sprawdzać jakie nosimy okulary, czy są w dobrej formie, czy nie są zbyt brudne, porysowane, czy może źle dobrane. Ważne, by nie używać stale jednego filtra – ciemnego lub różowego. Ważne, by nauczyć się patrzeć na zmiany i cały świat wokół nas w sposób jak najbardziej naturalny, obiektywny. Nauczyć się zdejmować wszystkie filtry, które mogą nam zamazywać właściwy obraz sytuacji.

Jak sobie radzić ze zmianami – zdejmij i wyczyść swoje okulary zbudowane z przekonań!

Taki proces zdejmowania i czyszczenia okularów przechodzić możemy sami. Pomocne staje się pisanie pamiętnika, rozmowy z ważnymi dla nas ludźmi, którzy potrafią spojrzeć na dany problem z różnych perspektyw. Pomocne są chwile autorefleksji, podczas których możemy przyjrzeć się naszym okularom. Jednak zdecydowane przyspieszenie tego procesu następuje podczas rozmowy ze specjalistą – psychologiem, psychoterapeutą czy dobrym coachem.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czym różnią się te specjalizacje, zapraszam Cię do TEGO ARTYKUŁU.

A jeśli chciałbyś się umówić na bezpłatną 15-minutową konsultację i sprawdzić, jak ja mogłabym Ci pomóc, to zapraszam TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *